Kabaret

Historia kabaretu

Wszystko zaczęło się w roku 1974, od szkolnego przedstawienia pt.”Eskalacja”, które przygotowali uczniowie klas II i IV. Przyniosło ono młodym artystom I miejsce na miejskim, a później na wojewódzkim Przeglądzie Szkolnych Zespołów Artystycznych. Rok później ten nieprofesjonalny teatr poezji wystawił spektakl pt. „Kartki z historii”, który został nagrodzony na Przeglądzie Małych Form Teatralnych w Tychach.
W 1976 roku uczniowie postanowili jednak poświęcić się lżejszej muzie i stworzyć szkolny kabaret…

Jest ósmy marzec 1976 roku, z okazji Dnia Kobiet w auli, w III LO zgromadzonych jest setki uczniów, wszyscy klaszczą… Na podeście stoi Stefan Karel – dyrektor liceum, obok niego grupka roześmianych młodych osób… oklaski słabną, sala cichnie…
„Tak więc, moi drodzy, mamy w szkole prawdziwy kabaret” – oznajmił wszem i wobec dyrektor Karel. Słowa te wywołują natychmiastową reakcję uczniów – gromkie brawa. Powoli ze sceny schodzą Krzysiek Hanke, Marian Calow, Basia Zyguła, Irek Warzecha i Adrian Nastula, Bogdan Lasota. Z dumą spoglądają w stronę swojej opiekunki mgr Marianny Kaernbach. Ogromny sukces! Pomimo tylu wątpliwości i problemów udało się!

Tak narodził się najstarszy kabaret szkół średnich w Zabrzu.

Od tej pory każde przedstawienie zapowiadało znakomitą zabawę, autentyczną, żywiołową, niepowtarzalną…
Okazji było sporo, każda z wyjatkiem Rocznicy Rewolucji Październikowej była dobra, aby potraktować ją z humorem, a kiedy trzeba już było wystawić coś poważniejszego „I…” przeobrażał się z powrotem w teatr poezji.
W tamtych czasach kabaretowi było znacznie trudniej zaistnieć na zewnątrz niż teatrowi, zarzucano mu, że przyczernia rzeczywistość, urządza kpiny z rzeczy poważnych, czy nie daj boże, szarga świętości! Rzeczywiście, kiedy ma się naście lat szarganie tzw. świętości jest prawdziwą przyjemnością i młodzi ludzie nie potrafili sobie tego odmówić…
Sporo było również problemów szkolnych, nie cofano się przed karykaturą, parodią, żartem, licząc na wyrozumiałość i poczucie humoru swoich belfrów. Zdarzało się, że krok dzielił ich od prawdziwej wojny, ale na szczęście nigdy do niej nie doszło.
Kabaret sięgał po teksty najlepszych poetów uzupełniając je muzyką już istniejącą, coraz częściej pojawiały się jednak własne teksty, aranżacje i muzyka. Rozwijały się wielkie indywidualności, prawdziwe gwiazdy, mistrzowie parodii, znakomici wykonawcy, piosenkarze i muzycy.
Spora grupa członków kabaretu „połknęła bakcyla teatru” i swoje dalsze losy zawodowo zwi±zała ze sceną, są wśród nich: Beata Ożóg, Jolanta Muszyńska, Krzysztof Hanke, Darek Gnatowski, Artur i Patrycy Woźniak oraz Aleksandra Popławska. W „I…” swoje „pierwsze kroki” stawiali Joanna Dylus – muzyk, Aneta Łacwik i Adam Olcha – autorzy tekstów .
Z kabaretu „wyrosło” kilka małżeństw, tutaj zawiązywały się prawdziwe przyjaźnie.
Do 1991 r. kabaret był prowadzony przez Mariannę Kaernbach, teraz kontynuuje dzieło mamy Magdalena Kaernbach-Wojtaś.
I tak już od trzydziestu lat, nieustannie, niezmiennie w III LO działa kabaret.

Na auli słychać śmiechy i śpiewy, ktoś gra na pianinie, jakaś postać wesoło pląsa po scenie i nikt się temu nie dziwi „To nasz szkolny kabaret, pewnie znowu przygotowywują jakieś przedstawienie”…

Zdjęcia ze zdjazdu kabaretu

×